czwartek, 20 marca 2014

Tarty, kawa, pączki, jajka...czyli kolczyki sztyfty

Szczerze przyznam, że średnio orientuję się, jakie sztyfty pokazywałam a jakich nie. Bo kiedyś robiłam, teraz podobna wersja ale jednak to czy tamto inaczej, dotyczy to szczególnie tart. Co rusz robię inaczej, wiadomo, dodam jedno, zamienię drugie i już wszystko się zmienia, a kombinacji wiele. Za to kawy nie robiłam, a dodatkowo gapa ze mnie, bo mam aromaty do modeliny ale jakimś dziwnym trafem zawsze o nich zapominam jak lepię, więc kawa bez aromatu jest a flakonik leży...jajka kiedyś robiłam, jedna z pierwszych moich prac. Żadna filozofia, ale jeszcze kiedyś pokombinuję, żeby lepszy efekt był.

No i........CIEPŁOOOOOOOOOO!! WIOSNA! Matko, jak ja się cieszę na ten nadchodzący czas, sterta balerinek, bluzeczki, wszystko w gotowości...i w końcu schowałam polar w czeluściach szafy grrrrrr









Ściskam
Karina

9 komentarzy:

  1. Wszystkie kolczyki piękne ale do mnie chyba najbardziej przemawiają tarty i kawa:)
    muliniane-cudenka.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że każdy może wybrać coś dla siebie :) Do mnie tarty też przemawiają.
      Podrawiam

      Usuń
  2. lubię ja, zwłaszcza latem...są takie lajtowe;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sztyfciki! Jajka chyba najlepsze:) Ja tak samo jak ty nie mogę się nacieszyć wiosną i zmianą szafy:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne. :) Jajka są naprawdę urocze. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :) Mam nadzieję, że spędziłeś miło czas. Zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...