Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokardki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokardki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 grudnia 2014

Ciastka i czekoladki

Coroczny szał zakupów upominków powoli mija, przynajmniej u mnie. Przygotowałam się dość dobrze, nie chciałam dać się zaskoczyć jak w zeszłym roku, że co chwila czegoś zaczynało mi brakować...tkanin nakupowałam sporo, miałam z czego szyć...no bo nastawiłam się na szycie rzeczy jasna. W zeszłym roku szyłam nocami, więc teraz...........kominów sprzedałam kilka, ale za to modeliny!!! W szoku byłam,  no i oczywiście wyszło na to, że jestem kompletnie nieprzygotowana :) Dałam się podejść, zupełnie nie wiem na czym to polega, heh. Nadrabiałam tym co dobrze znam i co nie jest jakoś bardzo skomplikowane. Pozostałe rzeczy zostawię sobie na resztę roku :) A że teraz jest nieco luźniej, to mogę zacząć sprzątać i przygotowywać dom do świąt. Lepiej późno niż później ;)




 Ściskam
Karina

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Czekoladowy naszyjnik

Dzisiaj chciałam pokazać naszyjnik. W miarę prosty, w sumie bardzo prosty. Ale często mniej znaczy więcej, więc tego się trzymam. Czasem puszczę wodze fantazji zaszaleję, jednak nie lubię zahaczać o brzeg kiczu czy zwykłej tandety, więc staram się myśleć przy tym co robię :)





Karina

wtorek, 10 czerwca 2014

Ciastka takie i inne

Upał, skwar taki, że nawet za napisanie posta ciężko się zabrać. Ja lubię ciepełko, czeka się na nie całą zimę, jednak przebywanie na słońcu w takich temperaturach do najprzyjemniejszych nie należy. Ale nie narzekam, wolę TO niż -22*C. Zaplanowałam nawet wyjazd: postanowiłam: biorę dzieciaki i jadę na kilka dni. Ha! I co? I już na weekend zapowiadają deszcze i duże ochłodzenie. Ja tam już wiem, czym mogą skończyć się takie skoki temperatur dla moich chłopców, więc wyjazd stoi pod znakiem zapytania. W razie W wolę być na miejscu, w domu, a wyjechać mogę w kolejny weekend. No, zobaczymy.
A co dzisiaj? Dzisiaj ciastka różne, z posypką, owocami. No właśnie, takie różne.







Zostały jeszcze 4 dni, aby wziąć udział w moim candy. Jakby ktoś chciał to jest TU

Ściskam
Karina

sobota, 15 marca 2014

Pyszna W-Z tka

Nie napiszę nic, czego byście sami nie wiedzieli: ZIMNOOOOO
Rzadko się zdarza, bym nie wyszła z moimi chłopcami na spacer, ale dzisiaj głowy by pourywało. Wiatr, deszcz. Cały dzień patrzyłam tylko gdzie by tu pod koc wskoczyć, ale o tym mogę zapomnieć, skoki i krzyki chłopaków ciągną się od świtu do zmierzchu, wynagrodzę to sobie zaraz gorącą kąpielą. Wam pokażę na osłodę ciacho, W-Z tkę. Robiłam je już kiedyś, ale wiadomo - wyszło inaczej, ręka się zmienia.





Ściskam
Karina

środa, 29 stycznia 2014

Walentynkowe love

No i patrzcie, chwilę temu były święta i choinka, lampki oraz karp a już za moment walentynki. Jeszcze trochę a piękne lato będzie - mówię Wam! Ja już się cieszę, krótki rękawek kusi, ale w chwili obecnej mam rajstopy pod spodniami, w domu 22 stopnie a mnie mimo to nie najcieplej....tak, zmarzluch przeokropny jestem, mąż nie raz mnie pyta: serio, nie jest Ci gorąco w tym polarze?? A ja z chęcią jeszcze pod koc bym weszła... tak, koców mam wszędzie pełno, na jednym siedzę, drugim się owijam. Cóż, tak mam i tyle. Dzieci w krótkich rękawkach biegają, brrrr...

Wracając...walentynki zatem przed nami, to czekoladki love poczyniłam.




Ściskam cieeeepłooo
Karina

czwartek, 19 grudnia 2013

Świątecznie po raz trzeci

Chyba już wyszłam z szału zamówień świątecznych, więc mogę nadrobić resztę rzeczy - nie koniecznie tych ze świętami związanymi. Powoli zaczynam myśleć nad innymi okazjami, lutowymi na przykład ;) ale najpierw święta i zasłużony odpoczynek. Zostało mi kilka rzeczy do pokazania na ten nadchodzący, wyjątkowy czas, to i pokazuję, za chwilę będzie za późno.
Tak na marginesie to napiekłam dzisiaj stertę pierników...nogi wchodzą mi w......




A Wy jak tam?? Już przy końcu przygotowań do Świąt czy daleka droga jeszcze przed Wami?

Ściskam
Karina

piątek, 13 grudnia 2013

Serca i pierniki na choinkę i nie tylko

Co roku coś tam szyję w ten deseń, w tym roku chciałam więcej, ale kominy mnie powaliły. W sumie zostało skończone to, co jesienią zaczęłam jako pierwsze i tak zostało. Teraz dopiero skończyłam piernikowe ludki, serca ogarnęłam wcześniej. Różowych już nawet nie ma...kominom końca nie widać, a chcę poszyć moim chłopakom podusie - maluszkowi sowę a starszakowi jeża - sam wybrał, bardzo lubi jeże więc będzie miał jednego ode mnie..matko, w tym roku to już pewnie nie zdążę, poczekam, aż szał zakupów przedświątecznych minie i może się uda.
Dobra, pokazuję co tam mam ciekawego.





Ściskam
Karina

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Kilka pastelowych opasek

Po konkursach i zabawach czas wracać do pracy :)  Chwilkę temu powstało kilka opasek dla dziewczynek w bardzo przyjemnych kolorach. Przypadkiem trafiłam na te tasiemki i pokochałam je od razu. Mam jeszcze dużo nowych...i tasiemek i pomysłów, póki co wygrzebuję się z zamówień świątecznych.





Ściskam
Karina

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Świąteczne choineczki

Z tego co pamiętam to w zeszłym roku też się pojawiła jakaś sztuka choinki w moim wykonaniu. Poszła od ręki więc wiedziałam, że na następne święta też będą. Tym razem w trzech odsłonach.
W sumie to jeszcze jakieś ciasteczka  i lizaki powstały, tyle. Pokażę jak obfotografuję. Nie szalałam za bardzo a i tak jest "tego" więcej niż rok temu. 
Najwięcej to i tak ciągle robię kominów. Koniecznie muszę Wam pokazać co tam porobiłam. I tu zwracam się do Was: JAK MACIE OCHOTĘ TO PODSYŁAJCIE MI ZDJĘCIA WASZYCH KOCHANYCH MALUSZKÓW W KOMINACH, OPASKACH - CHĘTNIE ZOBACZĘ JAK SIĘ PREZENTUJĄ A JAK UZBIERA SIĘ KILKA TO ZROBIŁABYM POST Z MAŁYMI MODELAMI (mail po prawej stronie bloga). 
Co Wy na to?? :)




Ostatnie dni na wzięcie udziału w zabawie :) Kto zapomniał to przypominam: KLIK

Ściskam
Karina

niedziela, 1 września 2013

Rogale, rogaliki...komu komu...

Rogaliki już kiedyś robiłam, niejednokrotnie, ale to było już ho ho...więc czas najwyższy do nich wrócić, by nie zapomnieć co i jak z nimi jest.
Tym razem z kokardkami: w pepitkę i koralowy róż.





Ściskam
Karina

niedziela, 16 czerwca 2013

Mistrzem czekoladek to ja nie będę

Robię, no robię je czasem, ale mistrzostwo świata to nie jest. Niby nie takie najgorsze, ale uważam, że wiele innych rzeczy wychodzi mi o niebo lepiej niż te milki. Tak się użalam trochę nad sobą, no ale jak już coś robię, to lubię zrobić to dobrze i dokładnie, a te pieroństwa mnie nie lubią..trudno, płakać nie będę.




OCZYWIŚCIE PRZYPOMINAM I ZAPRASZAM GORĄCO DO ZABAWY:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...