Nie wiem, czy pokazywałam już gumeczki do włosów. Kiedyś robiłam dla Oli, potem dla córeczek koleżanki Gosi i kilka się ich nazbierało. Są robione tą samą techniką co opaski dla dziewczynek, które nie raz już oglądaliście u mnie. Dzisiejsze opaski także zgarnęła Ola. Lubię je robić bo mam sprawdzony sposób na to, aby były wytrzymałe. Nie od początku tak to wyglądało, wiadomo - metod prób i błędów, tona różnych klejów, przekopywanie internetu wzdłuż i wszerz ale udało się.
Ściskam
Karina