Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2012

Wymianka z Jagną

Dzisiaj pokażę bardzo, ale to bardzo udaną wymiankę z Jagną, o której już wcześniej wspominałam.
Bardzo podobają mi się szydełkowe robótki i Jagna wyszła z propozycją wymianki między Naszymi blogami, na którą ja bardzo chętnie się zgodziłam. Jagna właśnie takie szydełkowe robótki czyni, co zobaczycie na zdjęciach poniżej.

Ja poprosiłam o białą serwetę. Zgodnie z oczekiwaniami dostałam taką:
Jest piękna! Jagienko, dziękuję serdecznie :)


Wiedziałam także o robionych dla moich chłopców metryczkach, oraz naszywkach na poduszki:




A o tych dodatkach to ja już nic nie wiedziałam :)



Były jeszcze kolczyki, ale od razu przechwycił je mój syn i nie załapały się na zdjęcia :) Serdecznie Ci Jagienko za wszystko dziękuję, współpraca z Tobą to sama przyjemność.

Natomiast Jagna poprosiła o 4 szyte zabawki, ale miałam zupełną dowolność co do ich wyglądu. Powstały więc dwa misie i dwa koniki:











niedziela, 25 listopada 2012

Pudełko shabby chic i kolejny miś

Czuję się jak po bitwie, wygranej bitwie. Tak jak wspominałam post wcześniej, marzyły mi się transfery, ale nijak nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Pierwsze koty za płoty za mną, czyli udany transfer na drewnie. Pudełko poszło w ruch, pomalowane na biało, przecierane w stylu shabby chic. Dumna jak paw jestem :)
Teraz zakładki do książek maluję, pomaluję chyba wszystko co mam dostępne w pracowni i przyozdobię, bo pokochałam te transfery miłością ogromną. Wszystko udało się dzięki koleżance Izie, która poratowała mnie drukarką laserową, a której nie mogłam znaleźć w najbliższych punktach w okolicy...To była kropka nad "i". 
Następnym krokiem będą transfery na tkaninie, ale to jeszcze chwilkę...





Na dokładkę prezentuję misia, jakich już kilka wyszło spod moich rąk. Tym razem miś powędrował....no właśnie nie wiadomo jeszcze do kogo, bo nie wiadomo czy ktoś jest chłopczykiem czy dziewczynką bo jeszcze jest pod serduszkiem swojej mamy. 




poniedziałek, 8 października 2012

Błękitny miś i skórzane bransolety

Miś powstał dla małego chłopczyka, który bardzo lubi tego typu przytulanki. 
Błękitny miś w białe kropeczki do przytulenia lub powieszenia w pokoiku.
Nieco się zarumienił, chyba się  zawstydził...






...a tak na koniec...od jakiegoś czasu chciałam takie bransolety. Poszukałam i zrobiłam. Wiele roboty nie miałam, bo lubię minimalistyczne rzeczy.




wtorek, 1 maja 2012

Tildowy miś i woreczek na przydasie

Tytuł posta w oryginale miał brzmieć:
Tildowy zmasakrowany miś i zepsuty woreczek, czyli Karina szyje.
Tak, tak, to, co ujrzałam jak przewróciłam zszytego misia na prawą stronę o mało nie przyprawiło mnie o zawał. Wyglądał jak lalka wudu. Nie wiedziałam oczywiście co zrobiłam nie tak, ale pierwsze podejrzenia padły na maszynę rzecz jasna ;) Po dłuuugich analizach doszłam co-nieco do prawdy, w której najmniejszym winnym była właśnie maszyna...Wyprowadziłam misia "na ludzi", ale trochę to trwało.
Za to woreczek...poszło gładko...za gładko. Uszyłam, dumna z siebie jak paw, a nawet pawica, że taki ładny, że prosty, że bez żadnych masakr...noo, duma skończyła się jak robiłam napis...zapomniałam, że jak się robi napisy, to trzeba zrobić wydruk w lustrzanym odbiciu...ech, następnym razem będę pamiętała.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...