wtorek, 16 lutego 2016

Worek dla przedszkolaka

U nas co prawda właśnie zaczęły się ferie, z których korzystamy od pierwszych ich dni, ale już nie mogłam patrzeć na poprzedni worek na buty mojego przedszkolaka. Worek był kupny, sztuczna tkanina, nitki puszczały na szwach...no nie dałam już rady i uparłam się na uszycie nowego. Tkaninę wybierał sam zainteresowany (zawsze wybiera gwiazdki na COKOLWIEK co mam mu uszyć :D ), podszewkę dobrałam już sama. Kiedy moje zadowolenie sięgnęło zenitu postanowiłam uszyć worek na too, tamtoo i jeszcze coś a potem wróciła rzeczywistość i jest na razie sztuka jedna :) Ale jak już wiem co i jak to kolejne pójdą gładko.







Do zaś
Karina

niedziela, 31 stycznia 2016

Kominy dla dzieci

Jeszcze chwila, jeszcze dwie...i będzie fantastycznie, i ciepło, i wyfruniemy na dwór, i skończą się powalające cały rodzinny klan wirusy, ale póki co cegły do butów bo tak wieje. Czy u Was wczoraj w nocy też była burza ze śniegiem, deszczem, wiatrem i gradem? Pół nocy latałam od jednego łóżka dziecka do drugiego uspokajając, usypiając i tłumacząc :) Taki mały armageddon ;)
Jest już prawie luty i dopiero luty w jednym. Skoro nadal zimno to jeszcze z tematu kominów nie wychodzę na ten sezon. Pokażę co tam nowego się pojawiło.







 Karina

środa, 20 stycznia 2016

W pokoju starszaka

Post piszę łohohoooo, z tydzień już. Jest jeszcze kilka rzeczy, które robię z tydzień...albo pół roku ;D Jaka satysfakcja jest, jak w końcu zamknie się jakiś zaległy temat, szkoda tylko, że w miejsce jednej skreślonej z listy rzeczy wpadają trzy kolejne...
Obecne opóźnienie mam z powodu wirusa, którym - stałym i niezmiennym zwyczajem - podzieliły się dzieci w przedszkolu z moim synem :) Tak więc stukając w klawiaturę nasłuchuję kaszlącego S. Sytuacja u nas bardzo dobrze znana, od półtora roku, więc nic dodawać już nie trzeba. 
Posta piszę tydzień, a piszę o dodatkach, jakie zagościły w pokoju wspomnianego S. W planach jest jeszcze masę rzeczy, ale znając siebie, swój mocno ograniczony czas - chwilę to potrwa. Jest przecież jeszcze pokój D. On przecież też chce :)











Trzymajcie się zdrowo :))
Karina

środa, 30 grudnia 2015

Poświąteczny post

Przed świętami nie było jak, w trakcie nie włączałam komputera więc teraz będzie. O kilka dni za późno, więc będę udawała, że tak miało być ;)
Jak ja się cieszę, że już po świętach jest! Nie szalałam w tym roku jakoś specjalnie, ile zdążyłam tyle zrobiłam. Reszta nie ucieknie, ani myślę stresować się nie do końca posprzątaną spiżarnią :))
Zamiast nerwów i pośpiechu było klejenie łańcuchów na choinkę, smakowanie pierniczków i szukanie pierwszej gwiazdki :) Nooo dobra, aż takiej sielanki nie było, jednak wszyscy święta wspominamy dobrze. Tyle wystarczy.
Jutro Sylwester, nowy rok, nowa ja ;) Nie, nie. Zupełnie nie. Wszystko będzie po staremu, muszę tylko uważać, by już całkiem nie zaszyć się w tej mojej dziupli zwanej pracownią ;)
Róbcie plany, twórzcie listy, ja życzę aby chociaż te najważniejsze się spełniły :))








Do zobaczenia niebawem :)
Karina

piątek, 18 grudnia 2015

Niemożliwe

Niemożliwe. A jednak. Sama w to nie wierzę jeszcze. Znalazłam chwilę na lepienie z modeliny :)))) Żałuję, że nie mam na to więcej czasu, bawiłam się świetnie, zaraz nawymyślałam, że jeszcze to czy tamto fajnie by było zrobić, a potem przyszły realia, 2 w nocy, 4 zaległe zamówienia, kuchnia do posprzątania, przeziębione dzieci, zmęczona ja, za chwilę święta....i się skończyło. Obiecałam jednak komuś, że tak, w wolnej chwili z chęcią zrobię coś z modeliny, więc będzie jeszcze jeden come back :)







Karina

poniedziałek, 30 listopada 2015

Przybywam z czapami

 Wiecie, że się pogubiłam czy pokazywałam czapki czy nie...? Chyba nie? Przejrzałam kilka ostatnich postów i nie było raczej. W ogóle mam wrażenie, że nie robię nic prócz szycia czapek i kominów (noo, w lato jeszcze opasek). Teraz przeglądam bloga i coś tam jeszcze innego robię czasem, nie przynudzam tak strasznie ;)

Czapek pokażę tyle ile mam nowych na tą chwilę, bo mam MASĘ (dosłownie!) tkanin, których nie miałam okazji jeszcze pokazać w postaci jakiegoś uszytku, a jest w czym wybierać. Tu pokazane i te cieńsze i te nieco cieplejsze (takie na teraz, z meszkiem od spodu). Cztery ostatnie są tymi cieplejszymi. Oczywiście są tu też czapy wybrane przez moich chłopaków (miki, bomby czy gwiazdy :) )
Zapraszam do oglądania, ja lecę szyć :)













Do zobaczenia w grudniu :))
Karina





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...