wtorek, 27 sierpnia 2013

Przytulanki z metkami po raz drugi

Po ostatnim poście z przytulankami dla maluszków, tzw. metkowców, dostałam kilka próśb o zrobienie takich dla kolejnych dzieciaczków. W taki oto sposób powstały kolejne cztery przytulanki. Tkaniny w sumie pozostały takie jak poprzednio, doszła jedna nowa bawełna w różowe sowy. Przymierzam się do kupna kilku nowych wzorów, bo o ile dla dziewczynek mam tych tkanin...to dla chłopców już wieje biedą...
Na zdjęciach widoczne są zagięcia na bawełnie, ale tego minky z wypustkami nie wolno prasować więc tylko delikatnie "przejechałam" żelazkiem gdzie dało radę.






12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. O tak, ma swoich zwolenników :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. hehe, wiadomo ;D moja córa ją uwielbia ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Domino też jakoś teraz z chęcią uślini wszystkie tasiemki :)

      Usuń
  3. Super. Chyba wszystkie małe dzieci wolą metki od zabawek.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..i memlać je...och, czasozatrzymywacz w sumie ;) Czasem tak się wkręcą w te metki że cisza jakby dom był pusty ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. superaśne, u nas w domku też uwielbiamy sófki
    Pozdrawiam
    eM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już któryś sezon królują. Najpierw były hitem, potem je bardzo lubiano...i tak chyba pozostało :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Polecam, moja siostrzenica zachwycona:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? To super, bardzo się cieszę :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. A takie ślinianki szyłam kiedyś moim dzieciom, tylko jakieś mniej kolorowe były :) Ech Twoje piękne są.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :) Mam nadzieję, że spędziłeś miło czas. Zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...