środa, 14 listopada 2012

Świąteczne lizaki na choinkę...i na ucho

Nieodzownie kojarzą mi się z choinką, więc nie było szans żeby ich zabrakło w wersji mini. Widziałam ostatnio takie prawdziwe i już miałam w ręce z zamiarem zakupu, ale stwierdziłam, że przecież nie uciekną do świąt i jeszcze zdążę kupić :) Ale co fakt to fakt...kilka świątecznych zakupów już poczyniłam...niestety..nie dałam rady się oprzeć.





Przypominam o moim candy, na które serdecznie zapraszam:
KLIK 



16 komentarzy:

  1. ja też pałam do takich lizaków wyjątkowym sentymentem:) o Candy oczywiście pamiętam i już czekam w kolejce po ten kolorowy naszyjnik! zapraszam także do siebie na świąteczne rozdanie!
    http://slodyczbezcukru.blogspot.com/2012/11/spoznione-candy.html

    Czekam niecierpliwie na Twoje kolejne parace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie, bardzo pozytywny komentarz :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja takie lizakowe laski miałam w tamtym roku na choince :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, teraz jest możliwość zawieszenia i na ucho :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. ja może w tym roku poszaleję z takimi laskami..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wyglądają, widziałam świetne, różowe w kauflandzie :)

      Usuń
  4. śliczne! :) Ja już swoje zrobiłam jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo fajnie się je robi, prawda?
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. świetne są. gdyby nie te kokardki, to pomyślałabym, że to prawdziwe lizaki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, no to super, chyba o to chodziło :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. coraz bliżej święta... :P Super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudowne ! :)
    Zapachniało świętami :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :) Mam nadzieję, że spędziłeś miło czas. Zapraszam ponownie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...