wtorek, 6 października 2015

Wygraj czapkę!

Obiecałam, że będzie to jest. Zabawę zaczynamyyyyy :):))))
Bez zbędnych wstępów jedziemy:

Bawimy się tylko na fanpage Talulla.
Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie?
1. Polubić fanpage Talulla: KLIK
2. Zaprosić kilku znajomych do zabawy na FB (no powiedzmy trzech) i napisać czy czapka będzie dla chłopca czy dziewczynki.
3. Opublikuj na swoim profilu na FB post z konkursem.
Bawimy się do 20 października. Po tym czasie wybiorę zwycięzcę, który spełnił powyższe warunki.
Życzę wszystkim miłej zabawy i szczęścia :) Mam nadzieję, że coś już Wam wpadło w oko :))

Acha, czapkę tzn. jej rozmiar, rodzaj tkaniny będziemy dobierać wg indywidualnych potrzeb, nie będzie to wybór tylko z czapek ze zdjęcia, po prostu tyle tylko miałam gotowych zdjęć :)

Karina

czwartek, 24 września 2015

Norweskie wzory opasek

No i wrzesień zleciał...prawie. Mam nadzieję, że u Was do tej pory było tak cieplutko :) Fantastycznie! Moje chłopaki jeszcze dzisiaj biegali w krótkim rękawie. Wiem, że ochłodzenie i deszcz przyjdą lada chwila (na jutro zapowiadają deszcze??) ale i tak matka natura zasłużyła na 5. 
Ja co prawda obecnie szyję czapy, czapy i raz jeszcze czapy ale dzisiaj pokażę Wam opaski w norweskie wzory. Ciekawa jestem Waszego faworyta :))
Powiem Wam jeszcze, że u mnie na FB szykuje się konkurs czapkowy :) Kto ma ochotę - niech zagląda na bloga lub TU. Niebawem się pobawimy :)



P.S. Jakby ktoś, kto zakupił opaskę miał problem z jej ponownym zawiązaniem - proszę pisać na maila :)
kontakt@talulla.pl

niedziela, 13 września 2015

Lody we wrześniu

Dobrze, że jest chociaż ciepło jak pokazuję te lody :) 
Nie wyrobiłam się, żeby pokazać je w wakacje, nie udało się. Trudno, będą dziś. Wiem, bardziej czapki by mi pasowało pokazać, ale będzie i to, mam teraz dwie jeszcze ciepłe dostawy dzianin m.in. na czapki właśnie, więc niczego nie zabraknie (kto nie widział ten KLIK). Wszak czeka nas co najmniej pół roku zimna...także...Wiem, przynudzam, że zimno, że lipa, że prawie tragedia, ale zaczęłam odliczanie do kwietnia <3 (pozdrowienia dla kardiganowej Oli). Sama siebie zadziwiłam tym, kiedy złapałam się podczas liczenia ile do kwietnia jest... :)) No tak już mam. Jak się tak nagle ochłodziło z tych upałów na 15*C to siłą woli powstrzymywałam płacz :))) No, myślę, że już wszyscy czują to, jak bardzo nie lubię nadchodzących miesięcy haha.

Lody. Zawieszki do okna, łóżka itp.







Do zaś
Karina

niedziela, 30 sierpnia 2015

Odpoczynek i jesień zaczynamy

Było minęło. Wakacje. Od ostatniego posta zdążyłam wyjechać nad morze, wrócić, pojechać do rodziców, znowu wrócić, trzynaście razy zajrzeć na bloga i każdorazowo podjąć próbę napisania słów kilka...

Bez powodzenia. 
Wyjechałam nad morze. Odpoczniesz - mówili. Zmienisz klimat, zrelaksujesz się - mówili. Na dwa dni przed wyjazdem mąż się rozchorował. Mam pisać dalej??? Sztafeta pooooszłaaaaa. Co dwa dni ktoś następny...wyzywałam na wszystko i wszystkich. Noszzzz, przez dwa lata nigdzie dalej nie wyjechać i masz, raz się udało i nadmorski lekarz najmłodszej latorośli kazał unikać słońca (morza generalnie, czujecie?!??!) bo bidoka chorego owo słońce bardziej osłabi. No dobra, liczyłam dni do powrotu. Doczekałam się. Mąż mówi: wyjedźmy gdzieś jeszcze, na kilka dni, bliżej. NO WAY!!! Rzekłam. Zastanów się lepiej kiedy chorować.
I taka sytuacja: nie mam pół fajnego zdjęcia. Tak chciałam się pochwalić: cała rodzina, szczęśliwa nad morzem,  piękne fale, stopy w piasku, pyszne jedzenie. Pół loda nie zjadłam. Gardło. Super, do dziś się boczę.
W takim razie zacznę lecieć z jesienną ramówką co? No bo co ja mam pokazać? Nazwisko lekarza w Międzyzdrojach mogę podać jakby ktoś chciał. Tyle widziałam.




Do zaś
Karina

czwartek, 6 sierpnia 2015

Girlanda z gwiazdek

Tydzień już pisze tego posta, dosłownie. Wiecie, schemat codziennie jest taki sam: przez cały dzień: mamooo toooo, mamooo tamto,obiad, latanie za dziećmi na podwórku, sikuuu, mammoo boli kolanko i takie tam. Późnym wieczorem, kiedy mam już czas - nie mam siły, oczy same się zamykają. Więc robię co muszę i padam. Jutro napiszę posta. Jutro. Nadchodzi owe jutro i kolejne..
Ale nie dzisiaj tadaaaam :)))
Miałam w planach dodanie do końca tego roku dwa zupełnie nowe produkty. Powinnam zacząć od tego drugiego, sami zobaczycie za niedługo dlaczego, ale wyszło jak wyszło. Ci, co śledzą mnie na fb 
...jakby ktoś chciał, potrzebował: klik
mogą się domyślać w czym rzecz :)
No nic, dzisiaj będzie girlanda. Uwielbiam gwiazdki, więc od samego początku wiedziałam, że to będą właśnie one. Mam w głowie jeszcze kilka pomysłów, ale wiem jak stoję z czasem, więc nie będę nic obiecywała.







A tu na miejscu przeznaczenia, w pokoju pewnej Bubu:



I jak? Może być?
Karina

wtorek, 28 lipca 2015

Chwilę mnie nie było

Pojechałam i wróciłam. Bo wakacje szybko się kończą, wiadomo. Jeszcze jeden wypad przede mną, ale jeden także już jest wspomnieniem.
Trafiłam w pogodę idealnie, no na prawdę :)  Było baaardzo gorąco, ale moi rodzice (acha, byłam u rodziców) mają dużo cienia, więc było w sam raz. Przyjechałam do domu i zaczęło lać ;)
Pokażę kilka zdjęć....nic specjalnego, zaledwie parę, najczęściej ze spacerów. Noo, po za pierwszym zdjęciem, to jeszcze z domu...musiałam! :) Bo już zwykłe oglądanie bajek jest nudne.








W następnym poście pokażę coś fajnego, nowego ;)

Karina

piątek, 10 lipca 2015

Fimo ciastko i pin up wciąż

Trzaskam opaski jak szalona, widać, że się przyjęły i sprawdziły. Otrzymuję sporo wiadomości, że opaski są super i często mamy wracają po następne. I nie chodzi tu o to, że wow, jestem genialna i wymyśliłam super opaski, bo szyję je nie tylko ja i jest wyraźny boom na nie, tylko o sam fason i rodzaj lekkiego nakrycia głowy/uszu dziecka na praktycznie każdy czas po za ostrą zimą (noooo, chyba że są mamy hard core to sorry :) ). Tyle się napisałam a dwa nowe wzory aż. Pfff



No i ciastka mam. żadna tam nowość, ale takiej kiedyś zrobiłam to pokażę. Niestety ciągle szyję, a nic nie lepię. Szkoda, bo lubię, ale niestety. Dwójka rozbieganych chłopaków w domu, trochę szycia między 22 a 2 w nocy i to by było na tyle. Kiedyś trzeba iść spać. 







Nie mam już nic więcej nowego, chociaż jak skończę pewną gwieździstą ozdobę to przyjdę się pochwalić :)
Do zaś
Karina
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...